Strefa zawodnika
- Plany treningowe
- Przepisy
- Wyposażenie
- Metody i środki dopingowe
-
Biblioteka trenera
- Kształcenie siły
- Rola odżywiania
- Wspomaganie wysiłku
- Aspekty fizjologiczne
-
Dział kibica
- Galeria zdjęć
- Ciekawostki
- Księga gości
- Subskrypcja
- Linki
-
Sprawy techniczne
- Przyjaciele powerliftera
- Kontakt
- Wyszukaj
-
Reklama
-
Czy wiesz że
-
Stats
-
-
Wspomaganie wysiłku
1. Siła drzemiąca w stackach - synergizm
2. 5-Hydroxytryptophan
3. Czy powinniśmy obawiać się kreatyny ?
4. Odżywki w sporcie
5. Niezbędne aminokwasy
6. Spojrzenie na HMB
7. Dehydroepiandrosteron (DHEA)
8. Niedoceniana ALA
9. Kreatyna - droga do sukcesu w trójboju siłowym
10. Aminokwasy
- podstawowe cegiełki formy powerliftera
11. Antyczna siła tribulusa
12. Białko - budulec w trójboju siłowym
Powrót do strony głównej
Białko - budulec w
trójboju siłowym
Białka to główne materiał budulcowy w naszym organizmie, stanowią około
15% masy ciała człowieka, w tym głównie układu mięśniowego (90% masy
mięśni, czyli tzw. suchej masy ciała).
Mają one także inne funkcje: są głównym składnikiem większości enzymów i
hormonów regulujących gospodarkę wewnętrzną organizmu (tzn. przemiany
metaboliczne ustroju), wchodzą w skład ciał odpornościowych, biorą też
udział w odtruwaniu organizmu.
Białko składa się z aminokwasów. Tylko 22 aminokwasy posiadają zdolność
tworzenia białek. Te aminokwasy noszą nazwę proteogennych. Reszta to
aminokwasy nieproteogenne, a więc te, które nie budują białek. Jednak
nie oznacza to że są mniej wartościowe dla funkcjonowania (np. karnityna
czy kreatyna są substancjami aminokwasowymi), niezbędnych dla
prawidłowego metabolizmu ustroju.
Człowiek jest w stanie wyprodukować 12 aminokwasów. Pozostałe 10, zwane
niezbędnymi lub egzogennymi, należy dostarczać w pożywieniu. Te
aminokwasy muszą być dostarczane codziennie, gdyż brak nawet jednego z
nich lub jego niedostateczna zawartość w białku pokarmowym, uniemożliwia
prawidłową syntezę białka ustrojowego (pozostałe 12 aminokwasów, zwanych
endogennymi, organizm ludzki może syntetyzować).
Aby osiągnąć przyrost siły i masy mięśniowej, niezbędne jest uzyskanie
tzw. dodatniego bilansu azotowego. Bilans azotowy, to spożycie tego
pierwiastka w całodobowej diecie (a białko składa się w ok. 16% właśnie
z azotu) minus straty (w moczu, kale i pocie). Należy uświadomić fakt,
że dla właściwego efektu wspomagania wysiłku istotny jest nie tyle
bezwzględny udział białka w diecie, ale możliwość jego zagospodarowania
przez organizm. Na taką możliwość wpływa kilka czynników:
- proporcja białek w stosunku do węglowodanów (najkorzystniejsza 1: 4),
- wysokość jednorazowej porcji białka,
- technologiczna postać substytutu białkowego,
- wartość pokarmowa białka.
Specjaliści zalecają, aby jednorazowa porcja białka nie przekraczała 40
g. gdyż większe porcje nie mogą być ?przerobione" przez pulę enzymów
wątrobowych. Wykorzystywane szeroko we wspomaganiu suplementy oparte o
białka wstępnie trawione (hydrolizaty), odznaczają się znacznie wyższą
biodostępnością od tradycyjnych źródeł białek pokarmowych.
Opracowano praktyczny sposób określania dziennego zapotrzebowania
sportowców na białko (dotyczy zawodników zaawansowanych). System opiera
się na założeniu, że najważniejszymi czynnikami determinującymi
zapotrzebowanie na białko są: rodzaj dyscypliny sportowej, intensywność
treningu i waga ciała. W związku z tym zaproponowano praktyczny podział
na 3 kategorie dyscyplin sportowych:
Kat. I - dyscypliny, w których na pierwszym miejscu stawiana jest siła,
następnie szybkość, a na końcu wytrzymałość (np. kulturystyka,
podnoszenie ciężarów, gimnastyka sportowa).
Kat. II - dyscypliny bazujące na szybkości, następnie na sile i
wytrzymałości (np. biegi krótkie, skoki, sporty walki, pływanie -
krótkie dystanse, gry zespołowe).
Kat. III - sporty, w których dominuje wytrzymałość (np. biegi średnio i
długodystansowe, triathlon, kolarstwo, narciarstwo zjazdowe i biegowe).
Kat. I - zapotrzebowanie ok. 2,0 białka/kg/dzień,
Kat. II - zapotrzebowanie ok. 1,7 białka/kg/dzień,
Kat. III - zapotrzebowanie ok. 1,4 białka/kg/dzień.
Jak łatwo zauważyć w sportach siłowych zapotrzebowanie na białko jest
bardzo duże. Doprowadzenie tak dużej ilości z diety jest nieraz
niemożliwe, dlatego też należy wspomagać się odżywkami wysokobiałkowymi.
Bez tego nie uzyskamy bilansu azotowego i co się z tym wiąże nie nastąpi
progres. Wielu ćwiczących zapomina o tym. Dlatego odpowiedz sobie na
pytanie: Czy spożywasz odpowiednią ilość białka?
Do góry
Rośliny działające tak, jak on współczesna medycyna nazywa adaptogenami.
Nazwa adaptogen pochodzi od greckiego słowa adapto - co oznacza
odpowiednio się dostosować i przyrostka gen - powodujący. Zgodnie z tym
adaptogen to substancja umożliwiająca odpowiednie (właściwe)
przystosowanie się organizmu według jego potrzeb. Adaptogenami są:
żeń-szeń, aralia, cytryniec i macca z tym, że - jak dowiedziono -
tribulus działa najsilniej.
Aby zakwalifikować roślinę do tej grupy przeprowadza się kilka testów.
Aby więc roślina została uznana za adaptogen, musi poprawiać zdolności
wysiłkowe, umysłowe i seksualne oraz wzmacniać układ odpornościowy.
Badania potwierdziły że takie działania mogą mieć rośliny których budowa
zbliżona jest do budowy hormonów.
Szczególnie chodzi tutaj o podobieństwo do hormonów steroidowych,
takich, jak np. testosteron i innych, mających wpływ na aktywność
hormonów steroidowych.
Na przykład żeń-szeń zawiera saponiny triterpenowe, zbliżone budową do
testosteronu, zaś buzdyganek saponiny steroidowe, bliźniacze z
testosteronem. Zarówno w andyjskiej macce, jak też w batkańskim
buzdyganku znaleziono indole, bliźniacze melatoninie i serotoninie,
hormonom regulującym aktywność testosteronu.
Tribulus więc dzięki oddziaływaniu saponinpm i indolom na aktywność
testosteronu ma wpływ na zdolność wysiłkową. Jego ekstrakty zawierają
też do 496 polifenoli - substancji aktywnych, podobnych do tych,
izolowanych z zielonej herbaty. Jednak te, z uwagi na niską
koncentrację, mają zapewne, jedynie znaczenie pomocnicze.
Badania dowiodły, że suplementacja ekstraktów z tribulusa podnosi o
ponad 70% poziom gonadotropiny, LH, odpowiedzialnej za stymulację
syntery testosteronu oraz o ponad 40% poziom wolnego (aktywnego)
testosteronu.
Dzięki aktywności androgennej, tribulus stał się popularny wśród
sportowców. Wiadomo, że testosteron jest najsilniejszym hormonem
anabolicznym, rozwijającym siłę, masę i wytrzymałość mięśniową oraz
ogólne zdolności wysiłkowe. Ekstrakty z tribulusa stały się więc
dozwoloną i zdrową alternatywą dla zakazanego i szkodliwego dopingu
sterydowego.
Jeżeli testosteron powstaje we wnętrzu organizmu, powstaje jednocześnie
ściśle określona ilość towarzyszącego mu zawsze epistestosteronu,
hormonu bliźniaczego, chociaż nieaktywnego. Jeżeli natomiast
wstrzykniemy testosteron syntetyczny, poziom testosteronu wzrośnie, ale
nie wzrośnie poziom epistestosteronu i właśnie dzięki tej różnicy
laboratoria dopingowe rozpoznają stosowanie niedozwolonych środków
dopingujących. Tribulus jest środkiem dozwolonym, gdyż pod wpływem
suplementacji jego ekstraktów, proporcjonalnie wzrasta poziom
testosteronu i epistestosteronu.
Jeżeli, poziom testosteronu podnosimy naturalnie, to wzrost ten nie
przekracza stężeń fizjologicznych. Wtedy równocześnie wzrasta poziom
enzymów który, przerabia testosteron do nieaktywnych metabolitów i usuwa
je z organizmu.
Wyjątkowość buzdyganka polega też na tym, że obok substancji
podnoszących poziom testosteronu, zawiera też takie, które hamują
aktywność DHT i estradiolu. Wspomaganie jego ekstraktami można więc
prowadzić, bez obawy o pozytywny wynik testu antydopingowego i
niekorzystne skutki zdrowotne. Zakończę więc szablonowo - Jest to zdrowa
alternatywa dla szkodliwego dopingu.
Do góry
Aminokwasy
- podstawowe cegiełki formy powerliftera
Aminokwasy o rozgałęzionych łańcuchach oznaczane skrótem BCAA
teoretycznie wpływają na blokowanie przechodzenia wolnego tryptofanu do
mózgu. Wynikiem czego jest zmniejszenie wytwarzania serotoniny -
neuroprzekaźnika, który jak przypuszczają naukowcy może być częściowo
odpowiedzialny za rozwój zmęczenia podczas długotrwałych wysiłków o
charakterze tlenowym.
Zmęczenie psychiczne podczas wysiłku odnosi się do ubocznych skutków w
ośrodkowym układzie nerwowym, przede wszystkim w mózgu i często jest ono
określane jako zmęczenie ośrodkowe. Eric Newsholme, biochemik z
Uniwersytetu w Oxfordzie sugerował, że niskie poziomy BCAA w połączeniu
z wysokim poziomem wolnego tryptofanu (F-tryp) we krwi mogą powodować
zmęczenie ośrodkowe.
F-tryptofan jest potrzebny do syntezy mózgowego neurotransmitera
serotoniny, która może tłumić ośrodkowy układ nerwowy i wywoływać objawy
senności oraz zmęczenia. Zazwyczaj ilość F- tryptofanu przekształcanego
w mózgu w serotoninę jest ograniczona z dwóch powodów. Po pierwsze,
wysoki poziom BCAA we krwi blokuje przechodzenie F-tryptofanu do mózgu,
po drugie, tryptofan jest połączony z białkiem krwi albuminą, a więc nie
jest wolny. Podczas końcowego okresu długotrwałych tlenowych wysiłków
wytrzymałościowych.
F-tryptofan zawarty we krwi może łatwiej przedostawać się do mózgu z
dwóch przyczyn. Pierwsza, polega. na tym, że tak jak poziom glikogenu
mięśniowego obniża się podczas wysiłku, także poziom BCAA we krwi może
się obniżyć, ponieważ aminokwasy kompensują zmniejszenie produkcji
energii z glikogenu. Drugą przyczyną jest podniesienie poziomu wolnych
kwasów tłuszczowych (FFA). które w połączeniu z albuminami są
transportowane we krwi, co prowadzi do obniżenia się ilości albumin
dostępnych dla połączeń z tryptofanem. Wysoki stosunek F-tryptofanu do
BCAA może ułatwiać wejście tryptofanu do mózgu wzmagając produkcję
serotoniny i powodując zmęczenie. J. Mark Davis badał przyczyny i skutki
zmęczenia ośrodkowego i w najnowszej pracy zawarł dowody na poparcie tej
teorii.
Wiele aminokwasów posiada zdolność hamowania katabolizmu wysiłkowego.
Jako preparaty antykataboliczne stosowane są najcześciej hydrolizaty
białek lub wolne aminokwasy najczęściej właśnie BACA. Preparaty te
podawane są najczęściej w porze okołotreningowej ? przed i po treningu,
a także przed snem i po przebudzeniu. Uzupełnienie przed snem i po
przebudzeniu, łagodzi tzw. Katabolizm poabsorbcyjny (powysiłkowy).
Katabolizm ten nasila się w trakcie snu, a więc w sytuacji, gdy
następuje długa przerwa pomiędzy posiłkami.
Ponadto wykazują również działanie anaboliczne. Wiele aminokwasów
stymuluje syntezę i sekrecją hormonów anabolicznych. Dowiedziony efekt
stymulacyjny wykazują aminokwasy w stosunku do insuliny, somatotropiny
(hormonu wzrostu) i adrenaliny.
Somatotropina Wywiera swoje działanie poprzez stymulację wytwarzania
białek pośredniczących - IGF-1 i IGF-2. Hamuje katabolizm oraz potęguje
anabolizm i lipozę czyli rozpad tkanki tłuszczowej
BCAA są stosunkowo bezpiecznymi suplementami. Zawierają one składniki,
które znajdują się w białku. Niektórzy dietetycy sportowi twierdzą, że
doustna suplementacja BCAA w nadmiernej ilości może hamować wchłanianie
innych aminokwasów przez organizm. Ponadto, wysokie dawki BCAA mogą
powodować dolegliwości żołądkowo-jelitowe, ponieważ mogą one zatrzymywać
wodę w przewodzie pokarmowym. Stosowanie ich w roztworze 7 g na litr
wody wydaje się jednak dawką całkowicie bezpieczną.
Do góry
Kreatyna -
droga do sukcesu w trójboju siłowym
Kreatyna jest aminą, naturalnym dietetycznym składnikiem obecnym w
małych ilościach w pożywieniu pochodzenia zwierzęcego. Głównym miejscem
kumulacji kreatyny są mięśnie szkieletowe gdzie występuje 95% całkowitej
ilości tego związku.
Suplementacja preparatami kreatyny zwiększa resyntezę, czyli ponowną
syntezę fosfokreatyny w mięśniach, zwłaszcza po wysiłkach o wysokiej
intensywności, regeneruję energię w komórce mięśniowej zapobiegając
efektowi katabolicznemu oraz działa w kierunku powiększenia siły i masy
mięśniowej.
Efektem działania kreatyny jest zatrzymanie wody w mięśniach, co
zdecydowanie cieszy kulturystów. Wykorzystuje się w tym celu przede
wszystkim monohydrat kreatyny, choć na rynku dostępne są różne formy
kreatyny. Producenci zalecają stosowanie fazy nasycenia, czyli ok. 20 g.
Jest to słuszne gdyż zaobserwowano, że podczas zawodów sportowych
podając 20-30g kreatyny przez 5-7dni znacznie podniosła śródmięśniową
zawartość wolnej kreatyny i CP w spoczynku, i w czasie powrotu do normy,
podczas intensywnych wysiłków.
Wynika to z faktu, że nasz organizm zdolny jest do magazynowania
znacznych ilości kreatyny w mięśniach (30-40%). Następstwem jest
wchłonięcie przez komórki mięśniowe odpowiedniej ilości wody w celu
wyrównania stężeń osmotycznych, co powoduje uczucie ?napompowania?
mięśni i wzrost objętości. Dlatego też tak często zalecane jest
spożywanie dużych ilości wody podczas cyklów kreatynowych.
O skuteczności suplementacji kreatyną na zatrzymywanie wody w mięśniach
jest występowanie jednego z jej efektów ubocznych, a mianowicie kurczy
mięśniowych. Choć nie został dokładny mechanizm tego zjawiska, to zaleca
się przyjmowanie większych ilości płynów, w celu zapobieżenia
niepożądanym skutkom ubocznym.
By poprawić skuteczność działania kreatyny, zaleca się dodawanie do
napojów węglowodany proste, czyli o wysokim wskaźniku glikemicznym
(glukoza). Niektórzy badacze twierdzą, że takie postępowanie pozwala
zwiększyć wychwyt kreatyny przez komórki nawet o 40-50%. Wynika to z
faktu, że wolna kreatyna musi zostać przetransportowana do wnętrza
komórki, gdzie łączy się z fosforanem, dając postać ?aktywną?. Nośnikiem
kreatyny w organizmie jest insulina, której zwiększone wydzielanie
stymulują wspomniane cukry proste.
Suplementacji kreatyną wydaje się jak najbardziej bezpieczna, i jak na
razie brak doniesień o jej skutkach ubocznych. Nie stwierdzono ryzyka
zdrowotnego związanego z długotrwałym spożywaniem kreatyny. Jednak
kreatyna nie powinna być traktowana jak panaceum.
Jeżeli zdecydujemy się na suplementacji kreatyny to około 20g na dzień
(4 dawki po 5 g) powinno podnieść poziom kreatyny w mięśniach w ciągu
5-7dni. Dla zwiększenia zasobów kreatyny w mięśniach możemy dodać
węglowodany proste. Wtedy na 5 gramów kreatyny przypadać powinno 90g
węglowodanów. Wolniejszą metodą tworzenia zasobów mogłoby być zażywanie
3g kreatyny dziennie przez około 4 tygodnie. Dwa gramy dziennie
wystarczają do utrzymania kreatyny w mięśniach na wysokim poziomie
Na zakończenie chciałbym przytoczyć słowa brytyjskiego fizjologa wysiłku
- Paula Greenhaffa: ?Kreatyna nie powinna być postrzegana jako kolejny
reklamowy dodatek żywieniowy, którego przyjęcie jest sposobem na
natychmiastową, znaczną poprawę sprawności zawodników uprawiających
dyscypliny sportu wspomagające mocy eksplozywnej?
Do góry
Odkryty w latach 30 dwudziestego wieku, kwas alfa liponowy (ALA),
nazywany również kwasem tiooktanowym, jest naturalnie występującym
związkiem w organizmach zwierząt, roślin i ludzi. Cząsteczka zawiera dwa
atomy siarki, które podlegają reakcjom utleniania bądź też redukcji.
Dzięki czemu może funkcjonować jako koenzym w przemianach pirogronowego
kwasu, cyklu Krebsa oraz jako antyoksydant. ALA występuje w postaci
dwóch izomerów, z których RALA jest wytwarzany samodzielnie przez
organizm, natomiast SALA jest syntetyzowany chemicznie. Obie formy
zawierają identyczną ilość atomów, z tym, że różnie rozmieszczonych w
cząsteczce. Tradycyjna synteza chemiczna kwasu ALA daje mieszaninę 50/50
tych izomerów. Jeżeli sklasyfikujemy preparaty walczące z wolnymi
rodnikami to kwas alfa lipidowy, obok witaminy C oraz tokoferolu (wit.
E) jest suplementem z pierwszej linii. Okrzyknięto go mianem
?uniwersalnego? antyutleniacza ze względu na pewne wyróżniające go
cechy. Neutralizuje wolne rodniki rozpuszczalne zarówno w wodzie jak i
tłuszczach i dzięki temu witaminę E i C zostawia daleko w tyle.
Dzięki temu, że ALA działa zarówno wewnątrz komórki jak i na poziomie
błony komórkowej daje nam podwójną ochronę. Antyutleniacze rozpuszczalne
w wodzie są obecne wyłącznie we wnętrzu komórki, mam tu na myśli np. wit.
C, natomiast rozpuszczane w tłuszczach tak jak witamina E ? w błonie
komórkowej
Bardziej potężnym antyoksydantem jest kwas dihydroliponowy (DHLA) który
powstaje po przekształceniu części kwasu alfaliponowego. Zarówno jedna
jak i druga postać kwasu ALA biorą aktywny udział w unieszkodliwianiu
wolnych rodników, szczególnie tych najgroźniejszych rodzących się z
tlenu i azotu, które sprzyjają miażdżycy, chorobom neurologicznym,
stanom zapalnym i schorzeniom układu oddechowego. Poza tym kwas
alfalipinowy bierze udział w odbudowywaniu zasobów innych
przeciwutleniaczy, bezpośrednio witaminy C, glutationu i koenzymu Q10, a
pośrednio także witaminy E, zwiększając skuteczność całej bariery
antyoksydancyjnej.
W czasie neutralizowania wolnych rodników tokoferol włącza się w ich
szeregi. Jednak pod wpływem kwasu askorbinowego rodniki wit. E pozwalają
na odnowę jego pokładów. Niestety podczas tego procesu powstają nowe ? w
postaci niestabilnej witaminy C ? wolne rodniki. Zapasy witaminy C są
następnie odnawiane przez glutation, współpracujący z obiema witaminami,
który kontroluje działalność szkodliwych rodników. Glutation z kolei
syntetyzowany jest z siarkowego aminokwasu cysteiny. Jej dostępność
wewnątrz komórki jest warunkiem produkcji glutationu. Jak się okazało,
kwas dihydroliponowy zwiększa w komórkach zapas cysteiny, co prowadzi do
zintensyfikowania produkcji glutationu.
Niektóre z jonów metali (żelazo, ołów, kadm czy miedź) mnożą uszkodzenia
wywołane utlenianiem katalizując te reakcje, w których tworzą się
aktywne formy wolnych rodników. Na podstawie badań stwierdzono, że ALA
jak i DHLA więżą jony metali, co zapobiega tworzeniu się wolnych
rodników.
ALA jest niezbędna dla organizmu do produkcji energii. Kwas ten odgrywa
kluczową rolę w centrach energetycznych komórki. Jeżeli nasza aktywność
ruchowa jest na niskim poziomie nie ma obawy, gdyż ustrój produkuje
wystarczającą ilość ALA do prowadzenia podstawowych procesów życiowych.
Ale gdy ma działać jako antyoksydant organizm musi dysponować pewną
rezerwą. Aby więc powstał dobroczynny nadmiar wskazana jest
suplementacja ALA z zewnątrz, co przy niskiej zawartości kwasu
alfaliponowego w pożywieniu może stanowić nie lada wyzwanie.
Do góry
Dehydroepiandrosteron (DHEA)
Dehydroepiandrosteron (DHEA), lub jego ester siarczanu
dehydroepiandrosteronu (DHEA-S), są klasyfikowane jako fizjologie środki
wspomagające, ponieważ stanowią naturalny hormon steroidowy wytwarzany w
organizmie przez gruczoły nadnerczy. DHEA może także być sklasyfikowany,
jako środek żywieniowy z powodu kilku form sprzedawanych jako
dietetyczne suplementy, wliczając w to czysty DHEA lub jego ziołowe
prekursory, które mogą być, jak się reklamuje, przekształcane w
organizmie w DHEA. W badaniach u ludzi stosuje się dawki od 50-100
miligramów na dzień, lecz w kilku pracach zastosowano dawki większe niż
1600 miligramów dziennie. DHEA mogą być podawane doustnie lub w
zastrzykach.
Sprawność mechaniczna i moc fizyczna. DHEA jest stosowany zasadniczo w
celu wywołania przyrostu masy mięśniowej, obniżenia zawartości tkanki
tłuszczowej, zwiększenia mocy lub w celu osiągnięcia bardziej
estetycznego wyglądu w takich dyscyplinach, jak kulturystyka.
Chociaż działanie DHEA w organizmie człowieka jest nieznane, może być on
przekształcany w inne hormony, w szczególności w testosteron i estrogen.
Niektóre badania wskazują, że suplementacja DHEA może prowadzić do
zwiększenia poziomu w osoczu insulino-podobnego czynnika wzrostu (IGF-I),
anabolicznej substancji związanej z wydzielaniem hormonu wzrostu u
człowieka. Wpływ DHEA na testosteron i IGF-I pozwala przypuszczać, że
związek ten pobudza aktywność anaboliczną i zwiększa masę mięśniową oraz
obniża zawartość tkanki tłuszczowej.
Budania na zwierzętach sugerują, że suplementacja DHEA może zapobiegać
wielu przewlekłym chorobom oraz zmniejsza otyłość poprzez obniżenie
zawartości tłuszczu i zwiększenie masy mięśniowej. Większość badań
przeprowadzono na gryzoniach, u których DHEA występuje w niewielkich
ilościach. U ludzi produkcja naturalnego DHEA jest wysoka po osiągnięciu
dojrzałości płciowej i zaczyna się obniżać od 30 r.z., prawdopodobnie
osiągając bardzo niski poziom w 50 r.ż. i latach późniejszych.
Jakkolwiek indywidualne wartości mogą się istotnie różnić. Wiele badań
przeprowadzono u dorosłych osób, 50-letnich i starszych, którzy mogli
odnieść korzyści z suplementacji DHEA.
Dysponujemy ograniczonymi danymi na temat skuteczności suplementacji
DHEA jako środka erogenicznego. W jednym z badań stwierdzono, że
suplementacja DHEA (100 miligramów przez 3 miesiące) obniżyła zawartość
tkanki tłuszczowej, zwiększyła masę mięśniową i moc zarówno u mężczyzn,
jak i u kobiet w wieku 50-65 lat, prowadzących siedzący tryb życia. W
innej pracy wykazano poprawę samopoczucia fizycznego i psychicznego,
lecz nie przeprowadzono żadnych testów wysiłkowych Z kolei jeszcze w
innej pracy nie ujawniono jakichkolwiek korzystnych skutków
suplementacji DHEA na skład ciała u starszych osób prowadzących siedzący
tryb życia.
Jeden z autorów zwrócił uwagę, że suplementacja DHEA może przynieść
korzyści u młodych zawodników uprawiających dyscypliny wytrzymałościowe,
którzy w wyniku zbyt intensywnego treningu charakteryzują się niskim
poziomem testosteronu, jednak nie są dostępne żadne dowody popierające
to twierdzenie.
Suplementacja DHEA jest obecnie badana klinicznie, ponieważ niektórzy
lekarze uważają, że może pomóc w zapobieganiu wielu przewlekłym
chorobom, np. chorobom serca, cukrzycy i nowotworom. Większość badań
przeprowadzonych u ludzi nie wykazała żadnych pożądanych skutków
suplementacji DHEA, stwierdzono natomiast kilka niekorzystnych efektów,
jak pojawienie się zarostu na twarzy i obniżenie się ?dobrego"
cholesterolu frakcji HDL u kobiet z powodu zmian w poziomie
testosteronu. Chociaż przyszłe badania mogą potwierdzić niektóre
zdrowotne korzyści suplementacji DHEA, większość badaczy zaleca
ostrożność i sugeruje, ze nikt nie powinien stosować DHEA, bez nadzoru
lekarza. W najnowszej pracy przeglądowej poświęconej suplementacji DHEA
i starzeniu się, opublikowanej w The New England Journal of Medicine,
autor wskazuje na brak udowodnionych korzyści , zwraca uwagę na
potencjalnie poważne ryzyko utraty zdrowia. Odległe skutki,
suplementacji DHEA nie są znane, ale wymienione są dwie możliwości ?
toksyczne uszkodzenie wątroby i rak gruczołu krokowego (prostaty) u
mężczyzn.
Brak dostatecznych danych potwierdzających skuteczność suplementacji
DHEA jako środka ergogenicznego i dlatego jego stosowanie obecnie nie
może być zalecane, szczególnie kobietom i zdrowym zawodnikom.
Au?torytety w dziedzinie medycyny wskazują na to, że suplementacja DHEA
może stanowić poważne ryzyko dla zdrowia. Oprócz tego stosowanie DHEA
jest nielegalne, ponieważ jest zabronione przez MKOl.
Do góry
Spojrzenie na HMB
HMB jest półproduktem metabolizmu leucyny w organizmie człowieka.
Leucyna, naturalny aminokwas, składnik białek pokarmowych, jest źródłem
wytwarzania HMB w organizmie, w ilości średnio 0,2 do 0,4 g na dzień w
zależności od ilości leucyny w diecie. HMB jest sprzedawany jako
suplement dietetyczny i jest dostępny w handlu jako wapniowy monohydrat
HMB. Typowe dawki stosowane w badaniach zawierają od 1,5 do 3,0 g HMB na
dzień. Niektórzy badacze zalecają, aby całkowitą dawkę spożyć w trzech
lub czterech porcjach w ciągu dnia.
Suplement dietetyczny HMB był badany przede wszystkim pod kątem
zwiększenia masy mięśniowej i obniżenia zawartości tkanki tłuszczowej, w
celu zwiększenia siły i mocy oraz bardziej estetycznego wyglądu w takich
sportach, jak kulturystyka.
Stawianych jest wiele hipotez w jaki sposób suplementacja HMB może
wpłynąć na zwiększenia masy mięśniowej lub obniżenie zawartości tkanki
tłuszczowej. Prawdopodobnie poprzez nieznany mechanizm, będący
wbudowanym do komórki HMB może wpływać na aktywność enzymów komórkowych
i hamować rozpad tkanki mięśniowej podczas wytężonych ćwiczeń.
To przekonujące twierdzenie poparte jest wynikami testów na obecność w
moczu i krwi metabolicznych półproduktów pochodzących z mięśni
uszkodzonych podczas wysiłku. Po zastosowaniu suplementacji HMB testy
wykazywały mniejszą zawartość tych półproduktów.
W wielu badaniach przeprowadzonych na zwierzętach, wykazano, że
suplementacja HMB może zwiększyć ich masę mięśniową i obniżyć zawartość
tkanki tłuszczowej.
W pierwszej pracy naukowej, najlepiej zaprojektowanej, suplementacja HMB
znacznie zwiększyła masę mięśniową i siłę u niewytrenowanych mężczyzn,
realizujących 3-tygodniowy program treningu oporowego. Spożywali oni 1,5
g lub 3,0 g HMB na dzień i chociaż u wszystkich badanych wzrosła masa
tkanki mięśniowej i siła po treningu oporowym, to w grupach
przyjmujących HMB przyrost był szybszy i proporcjonalny do przyjmowanej
dawki. Innymi słowy mężczyźni stosujący 3,0 g HMB osiągnęli więcej niż
:i, którzy przyjmowali tylko 1,5 g na dzień.
W drugiej pracy, gorzej zaprojektowanej, suplementacja HMB (3,0 g na
dzień) nie zwiększyła całkowitej masy ciała, nie obniżyła zawartości
tkanki tłuszczowej ani nie podniosła sprawności w dwóch z trzech testów
wykonanych przez fizycznie aktywnych mężczyzn, którzy realizowali
trening oporowy kilka godzin dziennie przez ponad 50 dni.
Skład ich ciała określano siedem razy podczas trwania badań. W
porównaniu z grupą otrzymującą placebo, suplementacja HMB zwiększyła
masę tkanki mięśniowej w tym czasie, ale nie po jego zakończeniu.
Dodatkowo, chociaż u osób z grupy HMB znacznie wzrosła siła mierzona w
jednorazowym teście maksymalnego wyciskania w pozycji leżącej, nie
zwiększyła się siła w testach przysiadów i podciągania się na drążku.
W trzeciej pracy, suplementacja HMB (3,0 g dziennie) doprowadziła do
obniżenia masy tkanki tłuszczowej oraz zwiększenia masy mięśniowej i
siły wyciskania zarówno u wytrenowanych, jak i niewytrenowanych badanych
po ponad 4-tygodniowym okresie treningu oporowego. Suplementacja HMB
zwiększyła o 55% siłę wyciskania w stosunku do grupy stosujących
placebo. Badacze przeprowadzili również inne testy siły i chociaż
osiągnięcia wydawały się być wyższe w grupie stosującej HMB, nie
zanotowano żadnych istotnych różnic w porównaniu z grupą kontrolną.
Zawodnicy trenujący siłę mogą eksperymentować z tym suplementem, muszą
jednak prowadzić pomiary masy ciała i siły poszczególnych grup
mięśniowych. Zawodnicy dyscyplin wytrzymałościowych, którzy intensywnie
trenują też mogliby odnieść korzyści, gdyby HMB zapobiegał degradacji
tkanki mięśniowej, ale istnieje zbyt mało informacji na temat efektów
suplementacji HMB w tej grupie zawodników.
Do góry
Niezbędne aminokwasy
W połowie XIX wieku Liebig, obserwuje doświadczalne zwierzęta karmione
wyłącznie żelatyną, zauważył niekorzystny wpływ takiej diety na
organizm. Zwierzęta karmione samą żelatyną przestawały przebierać na
wadze i padały po dłuższym, wyłącznym jej stosowaniu. Na podstawie tych
doświadczeń Liebig wysunął stwierdzenie, że żelatyna, mimo białkowego
charakteru, nie dostarcza wszystkich potrzebnych do życia aminokwasów,
aminokwasów same zwierzęta nie są w stanie ich wytworzyć.
Aminokwasy koniecznie potrzebne do prawidłowego rozwoju organizmów
zostały nazwane aminokwasami niezbędnymi, w skrócie AKE (aminokwasy
egzogenne). Początkowo nie można było określić, które aminokwasy są
aminokwasami niezbędnymi, a które mogą być wytwarzane w dostatecznych
ilościach przez same organizmy.
Rozróżnienie to stało się możliwe dopiero w XX wieku po zdefiniowaniu
najważniejszych aminokwasów tworzących białko i przeprowadzeniu badań
wpływu poszczególnych aminokwasów na bilans azotowy doświadczalnych
zwierząt oraz człowieka. Bilans azotowy polega na oznaczeniu ilości
azotu pobranego wraz z pożywieniem i ilości azotu wydalanego z
organizmu. W 1906 roku pierwszy na listę trafił tryptofan, natomiast
ostatnim aminokwasem zaliczonym do tej grupy była treonina, poznana
dopiero w 1935 roku. W latach późniejszych zbiór aminokwasów niezbędnych
rozszerzono o argininę i histydynę, które wprawdzie początkowo nie
wydawały się niezbędne, ponieważ badania przeprowadzono na osobach
dorosłych, ale później okazało się, że młode organizmy nie wytwarzają
ich w ilościach, wystarczających w stosunku do potrzeb. Pozostałe
aminokwasy ? endogenne, mimo że nie są nazwane aminokwasami niezbędnymi,
są również koniecznie potrzebne do prawidłowego funkcjonowania
organizmu, jednak ich obecność w pożywieniu nie jest tak bardzo
wymagana, ponieważ mogą być wytwarzane z innych substratów dostępnych w
produktach spożywczych.
Takimi substratami są również niektóre aminokwasy niezbędne, jak np.
L-fenyloalanina, która służy do syntezy L-tyrozyny, zatem jej zawartość
w pożywieniu musi zaspokajać zapotrzebowanie organizmu na Phe, jak i na
Tyr. Prekursorem L-cysteiny w organizmach wielu zwierząt jest
L-metionina. Lista aminokwasów niezbędnych jest różna dla różnych
organizmów. U ptaków do aminokwasów niezbędnych należą glicyna i
l-metionina. Metionina konieczna do wytwarzania piór, może być
dostarczona w postaci mieszaniny racemicznej, ponieważ organizmy ptaków
zawierają racemazę przekształcającą enancomer metioniny D w L. Rośliny i
wiele mikroorganizmów są w stanie wytworzyć zestaw wszystkich
aminokwasów kodowanych. W dobrej sytuacji są przeżuwacze żyjące w
symbiozie z mikroorganizmami, które kolonizują ich przewody pokarmowy.
Bakterie te wykorzystując przyjmowane przez zwierzęta pożywienie, są w
stanie zsyntezować wszystkie aminokwasy potrzebne gospodarzowi.
Chociaż Arg i His są uważane jako niezbędne jedynie dla osobników
rosnących, to ostatnie badania wykazują, że długotrwały brak L-histydyny
Histydyny diecie osobników dorosłych jest równie szkodliwy, jak brak
innych aminokwasów niezbędnych. Istnieją sugestie, że brak L-argininy
Argininy mężczyzn może prowadzić do bezpłodności. Zapotrzebowanie na
L-tryptofan i L-lizynę jest istotnie większe u kobiet w okresie ciąży i
karmienia. Zapotrzebowanie na wszystkie aminokwasy znacznie wzrasta w
przypadku krwawień, regeneracji uszkodzonych tkanek i w okresach
rekonwalescencji. W takich okresach dieta bogata w białko jest niezwykle
ważna. Ułatwia ona bowiem obronę organizmu przed infekcją, ponieważ
dostarczane z pożywieniem aminokwasy są potrzebne do wytwarzania
przeciwciał. Fakty te od dawna były znane i dieta wysokobiałkowa była
często zalecana wielu osobom cierpiącym na różne choroby.
Udział niektórych aminokwasów niezbędnych w białku roślinnym jest
znacznie niższy niż w białku zwierzęcym i dieta wyłącznie roślinna nie
pokrywa u ludzi zapotrzebowania na nie. W mące szczególnie brakuje
L-lizyny (w białku mąki pszennej znajduje się 1,9% L-lizyny w porównaniu
z 10% w mięsie wołowym), dlatego w niektórych krajach, gdzie potrawy
mączne stanowią podstawę pożywienia, wzbogaca się je L-lizyną. W białku
roślinnym w niewystarczających ilościach znajdują się również:
L-treonina, L-metionina, L-arginina Arginina L-tryptofan. Spożywanie
roślinnych produktów spożywczych z wysokobiałkowymi dodatkami np.
kanapki złożonej z chleba i szynki czy makaronu z wołowiną, bardzo
podnosi wartość odżywczą żywności.
Do góry
Odżywki w sporcie
Wspomaganie sprawności fizycznej w sporcie następuje poprzez wiele dróg
min przez stosowanie odżywek i środków farmakologicznych jak również
poprzez racjonalne odżywianie, należy również wspomnieć o postępach
nauki w takich dziedzinach jak biomechanika, psychologia itp.
We współczesnym sporcie wyczynowym przy stale występującym wzroście
wydatku energetycznego powinno się zwiększać ilość pożywienia by
zaspokoić straty, lecz w określonych granicach. Po przekroczeniu owych
granic organizm sportowca nie jest w stanie przyjąć, strawić i przyswoić
pożywienia. Stąd też stało się pewną koniecznością poszukiwanie odżywek
które posiadają małą objętość i dostarczają maksymalną dawkę składników
pokarmowych przy niewielkim obciążeniu balastowym.
Te zapotrzebowanie napędzały i napędzają rynek suplementacyjny. W
okresie treningu i zawodów niezbędne jest by odżywki wspomagały
mobilizację glukozy z glikogenu mięśniowego. W ten sposób przyśpieszy to
podawanie glukozy do fosforanów, które są składnikiem odżywek. Często
też jednym z komponentów odżywek jest kwas, jabłkowy, cytrynowy czy też
glutaminowy wspomagające utlenianie aerobowe, zmniejszenie ilości kwasu
mlekowego we krwi oraz przyspieszają proces odnowy. Nieodłącznym
elementem odżywek są witaminy szczególnie C, A, E, B1, B2, B6, PP, B12,
B15.
Głównym składnikiem odżywek mineralnych podawanych w okresie zawodów,
kiedy zawodnicy obficie się pocą są: sód i potas oraz mikroelementy:
żelazo, mangan, cynk i inne. W skład preparatów białkowych wchodzą
kreatyna, hydrolizaty białka i wolne aminokwasy oraz modna dziś
L-karnityna. Preparaty proteinowe podaje się w okresie zawodów, między
startami i w okresie odnowy, kiedy należy szybko uzupełnić straty, ale
nie można przyjmować naturalnego pożywienia w pełnym zakresie. Odżywki
spełniają także rolę w okresie treningowym, kiedy trzeba zmniejszyć
objętość pożywienia.
Mimo że skład i technologia produkcji odżywek jest strzeżona prawem
patentowym przez producentów, można stwierdzić że ich podstawowe cechy
są wspólne. Są to preparaty czysto białkowe, mineralne bądź
węglowodanowe, zakupić można również kombinację głównych składników:
węglowodanowo-witaminowe, węglowodanowo-witaminowo-mineralne, bądź te
same z dodatkiem białek.
Najprostszym stosowanym przez sportowców preparatem węglowodanowym jest
czysta glukoza. Set to cukier prosty świetnie rozpuszczalny w wodzie,
poza tym jest przyswajana wprost do krwi i efekt jej działania jest
szybko zauważalny. Dlatego też błędem jest spożywanie jej w dużych
dawkach gdyż jest to najszybsza droga do spadku poziomu cukru określanej
fachowo jako hipoglikemii. Preparaty witaminowe podaje się ze względu na
to że w pożywieniu zazwyczaj odczuwa się ich brak, ponadto w okresie
późnej zimy, przedwiośnia obserwuje się duże niedobory witaminy C.
Przy dużej utracie potu najczęściej podawanym preparatem mineralnym są
drażetki wapnia, fosforu i żelaza, jak również preparaty
mineralno-tonizujące. By zapobiec nadmiernej potliwości podaje się
pastylki soli kuchennej oraz potasu. Przykładem wielostronnej odżywki
mineralnej zawierającej mikro i makroelementy może być Isostar.
Stosowana jest przy rekompensowaniu strat wody i związków mineralnych
podczas zawodów czy treningów w celu uregulowania masy ciała.
Wśród ofert rzadko spotyka się czyste preparaty białkowe zazwyczaj są to
kompleksy sięgające do 90% zawartości białka i aminokwasów z dodatkami
składników mineralnych bądź węglowodanów.
Wszystkie odżywki produkowane w Polsce i sprowadzane z zagranicy muszą
być poddawane kontroli i badaniom, w celu stwierdzenia, jaki wywierają
wpływ na organizm sportowca. Należy stosować tylko takie, których skład
jest całkowicie ujawniony. Bywa bowiem, że wśród tzw. środków
emulgujących i dodatków smakowych, nie sprecyzowanych bliżej w składzie
preparatu mogą być środki dopingujące, np. w preparatach białkowych -
sterydy anaboliczne. Podawanie odżywek, a zwłaszcza ich dozowanie, musi
się odbywać bezwzględnie pod kontrolą lekarza sportowego. Mimo to
istnieje zawsze niebezpieczeństwo przedawkowania pewnych składników,
dlatego lepiej ze sztucznych odżywek korzystać tylko okresowo.
Do góry
Czy powinniśmy obawiać
się kreatyny ?
Niemal dekadę temu otrzymaliśmy produkt który większość traktowała jak
dar z niebios. Ten preparat to kreatyna. Zrewolucjonizował on rynek
suplementów odsyłając w kąt wszystkie dotychczasowe suplementy. Jednak
na forach internetowych szerzą się pytania o zagrożenia jakie niesie nam
magiczny proszek. A zarzuty są dość poważne od obniżenia jakości spermy
poprzez depresję do toksyczności. Prawda jest taka jest ułamek ludzi
którzy nie powinni brać kreatyny ze względu na swoje choroby, jak
również nie powinno przekraczać się dopuszczalnej dawki.
Najczęstszą dolegliwością związaną z braniem kreatyny jest podrażnienie
żołądka, zazwyczaj zauważa się je w fazie ładowania. Obserwowane jest to
u ludzi którzy nie spożywających mięsa bądź też cierpiących na
schorzenia związane z tym narządem, podkreślić należy że jest to bardzo
mały odsetek. Tak jak efedryna nie może być stosowana przez ludzi
cierpiących na nadciśnienie, tak i kreatyny nie powinni zażywać pudzie z
rozregulowanym układem trawiennym.
Oskarżanie kreatyny o wywoływanie depresji jest dość szokującym
stwierdzeniem przez osoby zażywające ją. Istnieje takie
prawdopodobieństwo jednak przyczyną jest spożywanie zbyt małej ilości
wody podczas cykli kreatynowych. Mamy doczynienia wtedy z odwodnieniem
co może potęgować działanie depresyjne, ponadto obserwuje się że przy
małej podaży wody kreatyna podkrada ją z organów. Poprzez ten mechanizm
można się dopatrywać jej toksyczności szczególnie gdy wraz z nią
spożywamy leki antydepresyjne. Dlatego warto dbać o dostarczanie
odpowiedniej ilości wody.
Pamiętając o tym że ładowanie to szok dla organizmu i należy "przestawić
się" szczególnie w kwestii ilości spożywanych płynów, kreatyna jest
środkiem bezpiecznym. Jeżeli masz wątpliwości co do zastosowania jej w
swoich kuracjach skonsultuj się ze swoim trenerem bądź też lekarzem
Do góry
5-Hydroxytryptophan
5-HTP to pochodna aminokwasu tryptofanu, która zwiększa stężenie
serotoniny w mózgu i poprawia nastrój. Serotonina jest ważnym
neuroprzekaźnikiem, odpowiada za apetyt, samopoczucie oraz sen.
Serotonina rozpoznawalna jest w mózgu i w płytkach krwi jako 5-HTP.
5-HTP w Stanach zjednoczonych pojawił się w ogólnodostępnej sprzedaży
dopiero w 1994, dopiero gdyż w przemyśle farmaceutycznym był znany od
roku 1970. Jako dość nowy środek nie istnieje dość dużo badań związanych
z chronicznym używaniem leku, bądź też zagrożeń związanych z
przedawkowaniem.
Tak więc jak działa 5-HTP ?
Badania opisują że grupa ludzi zażywająca 5-HTP odczuła różnicę
przejawiającą się poprawą snu, jak i wpływem na zmniejszenie łaknienia.
Tak więc preparat możę być stosowany z sukcesami podczas odchudzania.
Oczywiście najlepsze rezultaty uzyskamy w połączeniu z aktywnym trybem
życia oraz odpowiednim odżywianiem.
Przeprowadzono również badania na ludziach cierpiących na depresję.
Grupa ludzi biorących w badaniu liczyła 99 osób. Podawano im 5-HTP w
dawce ok 200mg dziennie Z wyników wysnuto hipotezę że jest to dobry
środek antydepresyjny gdyż z 99 aż 43 została całkowicie wyleczona z
depresji a 8 badanych zaobserwowało znaczną poprawę. W Polsce pacjentom
w wieku ok. 50 lat cierpiącym na depresję często przepisuje się 5-HTP.
5-HTP może być również pomocny podczas bólów migrenowych jak pospolitych
bólów głowy, gdyż wpływa na ilość serotoniny w mózgu. Przeprowadzone
badania zakończyły się znakomitymi wynikami, ponadto 5-HTP nie jest tak
szkodliwy dla zdrowia jak typowe tabletki na tego typu przypadłości.
Tak więc dla kogo jest 5-HTP ?
Każdy kto ma problem ze snem i zmęczeniem, ponadto z nadmiernym apetytem
może odnieść korzyści z brania 5-HTP. Ponadto niski poziom serotoniny
może powodować wiele dolegliwości: depresję, otyłość, większa ochota na
węglowodany (słodycze), żarłoczność , bezsenność, narkolepsję, migrenę,
bóle głowy ( w tym chroniczne), fibromialgia itp. Więc preparat 5-HTP
moze sie okazać dobrą receptą...
Jak spożywać ?
Zaleca się by zaczynać od dawki 50mg spożywanej 3 razy dziennie
następnie po dwóch tygodniach dawkę można zwiększyć do 100mg spożywaną
jak wcześniej (3 razy dziennie). Ten sposób brania jest polecany ze
względu na zminimalizowanie łagodnych symptomów nudności, które mogą być
zauważalne podczas zażywania. Radzi się też spożywanie wraz z posiłkiem
chyba że stosujemy 5-HTP jako wspomagacz utraty tkanki tłuszczowej wtedy
zaleca się spożycie 20 min przed posiłkiem. Dawki nie powinny być
sztywne są to tylko proponowane. Zawsze należy uwzględnić swoją wagę i
najlepiej skonsultować to z lekarzem..
Do góry
Siła drzemiąca w
stackach - synergizm
Zastanawialiście się kiedyś skąd bierze się moc wszystkich stacków ??
(no prawie wszystkich)? przecież w ich skład wchodzą substancje znane i
stosowane nie raz.. jednak efekt może być zdumiewający? Pomijają kwestię
jakości dodatków i producentów chciałbym dziś opisać wam pewne zjawisko
(jeśli mogę tak to określić) które fachowcy określają jako synergizm? a
potocznie można to nazwać jako potęgowanie lub oddziaływanie?
Więc czym jest synergizm? Gdy spożywamy pewne leki lub suplementy
jednocześnie? ich wzajemne oddziaływanie może mieć charakter
antagonistyczny? subaddytywny? addytywny lub synergiczny? O synergizmie
leków mówimy wówczas gdy terapeutyczny efekt dwóch lub kilku razem
stosowanych substancji czy leków jest większy niż suma efektów
substancji/leków podanych pojedynczo?
Można wyróżnić kilka mechanizmów synergizmów takich jak: Hamowanie
enzymu rozkładającego lek (dla uproszczenia każdą substancję nazwę lek
ze względu na moje zainteresowanie) kolejny to blokowanie sekwencyjne?
hamowanie działania enzymów na różnych szlakach metabolicznych? Pierwszy
z mechanizmów (hamowanie enzymu rozkładającego) jest ważnym
mechanizmem?W tym przypadku hamujący lek nie ma działania
terapeutycznego.. zabezpiecza on jedynie zasadniczy lek przed
rozkładem?. To zabezpieczające działanie jest niezbędne dla aktywności
leku?
Obok tego mechanizmu mamy również do czynienia z blokowaniem
sekwencyjnym? nazywane również hamowaniem dwóch lub kilku kolejnych
etapów szlaku metabolicznego? Skuteczność takiego oddziaływania wynika z
tego ze trudno jest (szczególnie w przypadku inhibitorów odwracalnych)
całkowicie zahamować działanie enzymu. Jeżeli nie zablokuje się w 100%
aktywności enzymu? szlak metaboliczny nie zostaje wyłączony? Stosując
kombinację inhibitorów dwóch kolejnych enzymów na tym szlaku można
praktycznie całkowicie zablokować szlak metaboliczny?
Podobnym podejściem jest stosowanie kombinacji leków? które hamują
działanie enzymów na różnych? ale zbieżnych szlakach metabolicznych?
Blokowanie jednego szlaku metabolicznego nie musi pozbawiać komórek
produktu końcowego, ponieważ może być alternatywna droga biosyntetyczna
prowadząca do tego samego metabolitu?
Do góry
Copyright (c) 2003-2007 www.research.ovh.org. All rights reserved powerlifter.